Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1408
Było: 30.04.2026 12:55:44
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Książę Półkrw" - Żenada
Wszyscy wiedzą, że siedmiuset stron nie da się zamknąć w dwóch godzinach. To prawda. Ale czy to oznacza, że trzeba psuć i całkowicie zmieniać fabułę? Czy to oznacza, że z fajnej książki trzeba zrobić lekko nudny i sztuczny film? Mówię tu oczywiście przede wszystkim o "Księciu Półkrwi" i " Zakonie Feniksa".
Dwie pierwsze książki o Harry Potterze są, jak wiemy, cienkie, więc nie trudno przenieść je na ekran. W tych dwóch filmach jest, oczywiście, parę zmian względem książki, ale niemożliwym jest przecież, by film idealnie pokrywał się z pierwotną wersją opowieści, choćby była nie wiem jak krótka. Do "Kamienia Filozoficznego" i "Komnaty Tajemnic" nie mam więc większych pretensji ( jeśli wogóle mogę takowe mieć ). " Więzień Azkabanu"... Dobry. Dobry film, chyba najlepszy z dotychczasowych ( oczywiście jeszcze pokładam nadzieję w " Insygniach" ). Świetne scenerie, muzyka i, oczywiście, scenariusz. Tu po prostu widać, że film wcale nie musi być specjalnie zgodny z książką, zeby być jej dobrym odzwierciedleniem. Jeśli scenarzysta zachowa klimat książkowej opowieści i ogólny zarys fabuły - już jest na prostej drodze do sukcesu. Tak samo w mrocznej " Czarze Ognia": wiele rzeczy opuszczono, ale nic nie dodano i to się liczy! Natomiast dwie następne części... gdybym nie znała tytułu, musiałabym długo się domyślać, że to w ogóle Harry Potter, albo pomyślałabym, że to "Harry Potter i inna historia". Tak, wiem, Zakon Feniksa jest długi, a film nie moze się przeciagać - jasne, dobra. W takim razie, dlaczego tak zniszczyli "Księcia Półkrwi"? Jest on krótszy niż " Czara" a ją zrobili naprawdę dobrze, w moim odczuciu.
Według J.K. Rowling, VI tom ma klimat raczej humorystyczny, ale " jasny" i " bardziej przestrzenny", jeśli ktoś wie, o co mi chodzi. Film natomiast przytłacza, przeciąga się na początku, więc musieli dodać scenę akcji, której wcale w książce nie było... Widząc "Księcia", czuję się, jakbym oglądała jakieś kiepskie romansidło, próbujące być mroczne i pełne akcji. Beznadziejne dialogi, głupie sceny...
Najbardziej żal mi sceny pocałunku Ginny i Harry'ego. W książce było to o wiele fajniejsze i potem Ginny i Harry chodzili ze sobą. A w ekranizacji powieści? Zupełnie niepotrzebnie, połączono scenę pocałunku ze sceną Sectumsempry i chowania podręcznika Księcia Półkrwi. Jakieś głupie, tkliwe gadki Ginny w Pokoju Życzeń... W książce, czytelnik gryzł sobie paznokcie, pytając z podnieceniem : " I co dalej?". Snape ukarał Harryego, spotkały go konsekwencje, nauczyciel eliksirów kazał mu przynieść swój podręcznik, bo zaczął go podejrzewać. Harry pożyczył od Rona książkę i pędem pognał do Pokoju, by schować starą. A w filmie? Snape nawet nie zapytał Harryego, co się właściwie stało. Malfoy okrwawiony, a nad nim Potter? Phi, kogo to obchodzi! Niech sobie sprawca idzie i razem z panną Weasley w spokoju schowa książkę, całując się zmysłowo na dokładkę! Snape nie będzie się mieszał!
Inna scena: Hermiona napuszcza ptaszki na Rona. Rażące, doprawdy, głównie za sprawą muzyki. Spokojna, lekka muzyczka, ptaszki cichutko i wolniutko lecą na Rona i trafiają w ścianę. Co za bzdura! Ptaki powinny z wrzaskiem rzucić się na krzyczącego Rona i dziobać go, gdzie popadnie wśród szybkiej muzyki, wskazującej, że coś się dzieje. Nie jestem specjalistką, ale wydaje mi się, że tak by było lepiej.
A jaki problem w stworzeniu choćby bardzo skróconej wersji sceny na podstawie rozdziału " Lament Feniksa"? Genialne było to w skrzydle szpitalnym, gdzie pani Weasley godzi się z Fleur ( której wogóle w filmie nie było! ), a Tonks kłóci się z Lupinem. A w filmie Tonks i Remus są już ze sobą, ba! może nawet są małżeństwem! Nawet Ron i Hermiona...ta para tez już tak jakby jest razem, w każdym razie dla Harryego już wszystko jest jasne. W książce on mógł się tylko domyslać, że między jego przyjaciółmi coś iskrzy, a w filmie? Ha! Hermiona sama się przyznaje, że kocha się w Ronie! Myślę, że to zepsuje efekt w "Insygniach".
Będę już kończyła mój wykład. Myślę, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale ja w każdym razie nie jestem zadowolona z "Księcia" i to nie tylko z tych scen, które wymieniłam. Mam do tego filmu tyle, że za mało miejsca na dysku.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
remus1999  dnia 20.09.2010 15:44
Ja się z tobą zgadzam jaj najbardziej! Według mnie "Zakon Feniksa" I "Książę Półkrwi" są najgorzej sfilmowanymi częściami z całej serii. Popieram również to, że "Książe" został zrobiony na wzór kiepskiego romansidła. Jak w jakiejś Koreańskiej Tale noweli. Jest także prawdą, że niektóre w nim zawarte sceny po prostu psują efekt oglądania "Insygniów Śmierci". Moim zdaniem po prostu mogli to nakręcić lepiej. Choć na pewno znajda się i tacy, którzy sądzą, że wszystkie części zostały źle sfilmowane. Ja się z nimi nie zgadzam bo uważam, że "Kamień Filozoficzny" Był dosyć fajny. Ale to już troszkę odchodzi od tematu. :smilewinkgrin:
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 20.09.2010 16:58
Tego typu artykuły zawsze uważałam za najciekawsze, gdyż można było się z nimi nie zgodzić, czy tez poprzeć autora. Nie wiem czy to, co stworzyłaś zaliczyć do recenzji, czy przemyśleń. To pierwsze raczej odpada, gdyż ukazałaś swoje odczucia względem filmu, a drugie ... cóż. Nie jestem przekonana.
Tak czy inaczej mam wiele uwag co do twojego artykułu. Wydaje się, że pisałaś go na gorąco, czego robić zwyczajnie nie wolno. Dla ciebie, autorki, wszystko jest tutaj jasne, natomiast dla mnie - przeciętnego czytelnika, za dużo bałaganu. Może sprecyzuję.
*kompozycja - czyli jakiś wstęp, czego tutaj nie ma. Powinnaś krótko opisać o czym będzie artykuł. Rozwinięcie - jeśli posiadasz jakieś argumentu powinnaś oddzielać je akapitami, osobne myśli również. Twój podział mnie nie zadowolił. Oczywiście też zakończenie - podsumowanie tego, co napisałaś. Brak.
* konkrety. Nie możesz pisać, bo tak. Musisz sprecyzować, nazwać swoje zarzuty. Co było źle i przede wszystkim - dlaczego.
* błędy - głównie powtórzenia i literówki. Ciągłe używanie słów "jest", "było" itepe.
* styl - nie wiem dokładnie jak to nazwać. Chociaż artykuł czytało mi się dość łatwo, to brakowało mi tej płynności. Nie zrozumiałam do końca jednego argumentu, a ty już pisałaś o drugim. Nie wiem, czy mnie zrozumiesz.
Toć tyle - stawiam N...

Jeśli chodzi o sam temat to się z tobą zgadzam. Mnie film również zawiódł w każdym tego słowa znaczeniu.
avatar
Grzesiek Potter  dnia 20.09.2010 21:33
Jakoś moim ulubionym filmem jest zakon ale prawie na pewno pobiją go insygnia, części 1-2 były dobre szczególnie 2 (walka z wężem itp.) co do 3 tez mi się podobał ale dostał nagrodę za film z największą ilością błędów których wcześniej nie zauważałem ale 6 część rzeczywiście zepsuta choć niektóre sceny mi się podobały ale ogólnie nudne.Sleep
avatar
Prefix użytkownikaLavendii  dnia 20.09.2010 21:56
Artykuł jest jak najbardziej trafny. Choć mnie najbardziej denerwował Zakon Feniksa. Po obejrzeniu ZF, nie byłam do końca zadowolona z Księcia, ale był przynajmniej lepszy od Zakonu. ZAKON FENIKSA to najgorsza zekranizowana część. Chorobliwie przeszkadza mi Hermiona wciskająca się we wszystkie sceny, a Ron odepchnięty na drugi plan. Totalnie wszystko pozmieniali, pokręcili i miałam ochotę puścić tą część w niepamięć. Okropieństwo.
avatar
Prefix użytkownikaHerma16  dnia 21.09.2010 16:03
Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Film był naprawdę kiepski. Każdą inną część mogłabym oglądać po kilkadziesiąt razy. Ten obejrzałam tylko raz i już w połowie miałam dosyć. Mam nadzieję, że z Insygniami bardziej się postarają. ;)
avatar
Prefix użytkownikaPati-her  dnia 21.09.2010 19:59
Nie no. Artykuł bardzo dobrze napisany. Ja osobiście uważam (choć mogę się spodziewać licznych oburzeń), ale film "Harry Potter i Zakon Feniksa" podobał mi się. Fajnie było przedstawione. A co do filmu "Harry Potter i Książę Półkrwi" dorzuciłabym, że to jest jedno wielkie romansidło. :D Mam nadzieję, że film 'Harry Potter i Insygnia Śmierci" będzie dobry. W sumie podzielono go na dwie części, ale wszystkiego można się po nich (scenarzystach) spodziewać. :)
avatar
Prefix użytkownikaSocheck  dnia 21.09.2010 21:36
W sumie napisalas dokladnie to co ja osobiscie mysle o tych filmach. Mogliby dac rowniez bardzo filmową scene pogrzebu Dumbledore'a. Co do wypowiedzi Greśka przed KP po obejrzeniu trailerow prawie wszyscy byli przekonani ze bedzie to film jeden z najlepszy o HP. I co wyszlo wielkie romasidlo. W CO uwazam ze ciezko im bylo ksizke przeniesc na ekran bo to bylo ich pierwsze doswiadczenie z tak dlugo ksiazka. Bylo tylko parcie do przodu w oparciu o 1 glowny watek. Naprawde jestem ciekaw jakbym sie czul ogladajac te 3 ostanie filmy nie czytajac ksiazki.
avatar
Prefix użytkownikainkablack  dnia 21.09.2010 23:04
Boże! Nareszcie jakieś wywody z sensem :). Już się bałam po tytule i po długości artykułu, że to będzie coś strasznego, ale mile się rozczarowałam.
Zgadzam się, ze wszystkim co tu napisałaś. Sama się nawet zabierałam parę razy, żeby skrytykować ten film. Już przy Czarze Ognia powinni się zdecydować na podział książki przy ekranizacji.
Co najważniejsze w tym co napisałaś - faktem jest, że dwie pierwsze części są bez zarzutu, jednak trzecia i kolejne... rozczarowałam się. Nie do końca jestem pewna, ale czy to przypadkiem nie wina reżyserów? Wydawało mi się, że dwie pierwsze części robili ci sami, ale może pomyliło mi się z jakimiś innymi ekranizacjami.
Art na W.
avatar
zuzia003  dnia 22.09.2010 15:00
Nie do końca się z Tobą zgadzam. Czytałam książkę i rzeczywiście okazała się o wiele lepsza od filmu, ale naprawdę trudno jest przenieść dokładnie to samo na ekran. Inni to polubią, a inni nie. Myślę, że "Książę Półkrwi" nie jest złym filmem, w zasadzie to jest bardzo dobry. Mi osobiście najmniej podobała się "Czara Ognia". Ale wydaję mi się, że wszyscy fani Harry'ego bardzo lubią ten film. Daję Z.
avatar
Prefix użytkownikayasmin46  dnia 22.09.2010 17:45
Przeczytałam i... nie zgadzam się. 'Książę Półkrwi' nie jest wcale tak źle zekranizowany. Poza tym nie idzie doskonale zekranizować książki. Żaden film, który jest nakręcony na podstawie wcześniejszej powieści nie będzie ukazywał całego obrazu przedstawionego przez pisarkę/pisarza.
Zgadzam się z wypowiedzią Zuzi003. Mnie też najmniej do gustu przypadła 'Czara Ognia'. Jak na ekranizację jest strasznie nudawa i rozwlekła.
Jednak to tylko moje zdanie. Oceniam na Z.
avatar
Prefix użytkownikaKerle  dnia 22.09.2010 18:48
Co do samego artykułu - nie jest on zbyt dobry. Źle rozplanowany, dużo błędów ortograficznych, stylistycznych i interpunkcyjnych ("w ogóle" pisze się odzielnie). Zresztą nie będę się powtarzać, bo już wszystko napisała alette^^(przeczytaj jej komentarz, bo zapewniam Cię, że wiele się z niego nauczysz). Poza tym dla mnie brzmi to tak, jakbyś chciała bardzo o czymś nam powiedzieć i nie do końca mogła. Również Nędzny.

Co do samego tematu - wychodząc z kina czułam wielki niedosyt, byłam wręcz rozczarowana. Nie muszę chyba mówić, że jako fanka twórczości Pani Rowling oczekuję wiele od adaptacji filmowej. A w Księciu widziałam tylko totalnie pomieszaną fabułę i "romans" Ginny i Harry'ego. Film bardzo odbiega od książki. I myślę, że dlatego byłam tak zawiedziona. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie jak wielką przysługę oddaje nam Yetes ukazując nam własną koncepcję obrazu tej powieści. Gdyby film, strona po stronie, zgadzał się z książką byłby po prostu nudny. A tak mamy przynajmniej coś nowego, co widza cieszy i bawi (tak jak Harry na (nie)haju).
avatar
Tiutiut  dnia 23.09.2010 15:14
Masz całkowitą rację.. "Zakon Feniksa" jeszcze jakoś tam ujdzie w tłoku , no ale w "Księciu Półkrwi" stanowczo zbyt dużo zmienili.! To jakaś masakra.. Mam nadzieję , że skoro "insygnia" zostały podzielone na 2 części , w tym filmie nie zrobią aż takich zmian. Oczywiście oprócz tych koniecznych, np. pominięcie wątku Fleur i Billa. Swoją drogą , ciekawa jestem czyje wesele będzie w filmie , skoro Fleur i Billa tam nie ma. Czyżby Tonks i Remus ?
avatar
Prefix użytkownikamiki potter  dnia 24.09.2010 19:58
Moim zdaniem jedyny zepsuty film z serii o HP to Zakon Feniksa wszystkie inne czesci sa oK.ZF powinni nagrac jeszcze raz i wyciagnac wnioski z wczesniejszego niewypalu.A tekst jest na Z.
avatar
wampirzyca  dnia 24.09.2010 20:59
Mnie tam rola Ginny w ,,Ksieciu..." nie za bardzo się spodobała, i ogólnie się z tobą zgadzam. NieUwazam tez, ze filmy w ogóle byłyby lepsze, gdyby sama Rowling je rezyserowala. Mam wielka nadzieje, ze ,,Insygnia..." wypala.
avatar
KateBell1  dnia 26.09.2010 11:51
Chciałam jeszcze dodać,że ta scena w, w której Ginny wiąże Harry`emu sznurowadła w Norze ,to po prostu myslałam, że padnę na miejscu. Nie, nie ze śmiechu tylko z oglądania totalnej żenady .:rip:
avatar
Prefix użytkownikapanna-granger  dnia 26.09.2010 18:08
Zgadzam się z Tobą w stu procentach ."Książę" jest okropny! Żałosna komedia romantyczna, a zapowiadali, że to jeden z najmroczniejszych filmów. Scena Sectrumsepry zniszczona. Wątek Harry'ego i Ginny - to samo! Chociaż scena w Skrzydle Szpitalnym była interesująca - miło mnie zaskoczyła. Ale wątpię, czy Hermiona przyznała by się przed nauczycielami, że kocha Rona.
Oczywiście W! :)
avatar
Prefix użytkownikaHermiona465  dnia 28.09.2010 19:11
Tak wielkie nadzieję pokładałam w "Księciu Półkrwi" i jak bardzo się zawiodłam... Moje ulubione sceny np. ta jak Ginny zaczyna chodzić z Harrym i święta Harry'ego w Norze. To było po prostu okropne. Jedynym plusem było to jak byli w tej jaskini. To była fajne, ale oglądając ten film pierwszy raz to samo pomyślałam jak w tym artykule. Czytasz mi chyba w myślach jezyk Tak więc popieram Cię w 100% i pokładam moje następne nadzieje w Insygniach.
avatar
Prefix użytkownikaAlys  dnia 29.09.2010 19:05
Co do artykułu: Moim zdaniem był beznadziejny ;]. Żadnych większych odstępów, błędy (alette już wymieniła), a artykuł przypomina mi po prostu długi komentarz.

Co do twoich przemyśleń: Taak, ja też uważam, że księcia "popsuli". Był beznadziejny, nudnawy, bardzo odbiegał od książki. No i oczywiście był baaardzo smętny. Powinno być więcej humoru! A przede wszystkim nie powinni robić wszędzie paskudnej pogody, ja wiem że to przez dementory, ale litości. Inaczej sobie to wyobrażałam...

Stawiam N.
avatar
Prefix użytkownikaPotteroholiczka  dnia 30.09.2010 19:08
Zgadzam się prawie w 100%! "Zakon..." był beznadziejny, ale fakt że można się było spodziewać tego po tak długiej książce - chociaż niekoniecznie... Przed premierą "Księcia..." byłam podekscytowana gdy widziałam zwiastuny - myślałam "o! może tym razem Yates się popisze!" Ale co? Wyszłam z kina lekko rozczarowana, a z upływem czasu rozczarowanie zmieniło się w zwyczajną złość! No bo jak do cholibki można popsuć tak fajną książkę i jej klimat?! No jak - pytam się :( Napisałam że zgadzam się prawie w 100% bo mi się podobały te humorystyczne i miłosne sceny, choć przyznaje mogli je ograniczyć na rzecz tych bardziej książkowych z klimatem. No i nie podobał mi się pocałunek Harry'ego i Ginny! NIE i koniec. To miało wyglądać zupełnie inaczej. Kropka.

Ach. Pozostała jeszcze sprawa "Insygniów". Nie rozumiem dlaczego ten Yates robi kolejne dwie - na dodatek, o zgrozo! ostatnie części. Czy chcą pozostawić niesmak po filmowej serii? Chyba tak. Bo jeśli mój zachwyt jaki wywołują zwiastuny najnowszej ekranizacji zakończy się 19 listopada tak jak z poprzednim filmem to ja podziękuję. Nie zniosę zniszczenia kolejnej fantastycznej książki beznadziejnym filmem.

Holiczka :)
avatar
herma_007  dnia 01.10.2010 21:46
Scenariusz adaptacji jest zazwyczaj swobodny. Autorzy dodają i odejmują, łagodzą i zmieniają. Bardzo często pomijane są, ważne w pierwowzorze, wątki oraz zmienione zostają zakończenia, często rozbudowane na potrzeby filmów. Wierność pierwowzorowi bardzo często sprawia, iż film przestaje być atrakcyjny.

No właśnie. Tu nie chodzi o to aby stworzyć coś identycznego, bo po co? Zawsze broniłam Yeatesa i moje zdanie się nie zmieni.
Pamiętajcie, że te filmy nie są tylko dla nas, ale i takich osób, które nigdy nie miały książek o Potterze w rękach. Śmiem sądzić, iż są nawet tacy, którzy na hasło 'Potter' myślą tylko i wyłącznie o filmach...
avatar
witek171995  dnia 02.10.2010 00:08
ja sie z Tobą zgadzam najbardziej lubie 4 z filmow a najbardziej nie lubie 6 haha a wgl ta scena z goscina w tej kawiarni na poczatku , albo nora ktora sie pali ciesze sie ze im za to nie zaplacilem . Pozdro
avatar
patillas  dnia 02.10.2010 12:12
Ja tam lubię Harry'ego i mi wszystko pasuje a nie wiem po co ktoś komu się film nie podoba go ogląda dla mnie to strata czasu.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 03.10.2010 03:23
hmm... do napisania tego komentarza zabierałem się już kilka razy, no i jak widać w końcu się udało. Mam wiele podobnych odczuć co Twoje, ale zanim odniosę się do artykułu dodam coś od siebie.
Zanim do kin trafił "Książę Półkrwi", uważałem, że "Zakon Feniksa" to najgorsza ze wszystkich dotychczasowych ekranizacji i następne części muszą być lepsze. Nadszedł lipiec, premiera 6 filmu. Obejrzałem go i był dla mnie okropnym rozczarowaniem. Owszem początek bardzo obiecujący, jednak gdy zniknęły napisy i rozpoczęła się scena na dworcu, zacząłem się zastanawiać czy to aby właściwy film. Harry, który w powieści stał w obliczu takiego zagrożenia, że nie mógł nosa za drzwi wytknąć, najspokojniej szwenda się po Londynie i ogląda sobie pociągi. W tym czasie myślę - "dobra, zaraz i tak będzie scena z domu Dursleyów", a tu proszę Dumbledore pojawia się na stacji i zabiera Pottera ze sobą. Nie będę się czepiał każdej sceny, ale ta to naprawdę była przesada. Kolejne fragmenty filmu były całkiem dobre, szczególnie jedna z moich ulubionych scen z Bellą w domu Snape'a. I tak aż do momentu świąt w Norze i ataku Greybacka i Bellatrix(z jednej strony to wspaniale, że mamy więcej Helenki w filmie ;p). Dla mnie nie spodobał się pomysł spalenia domu. Rozumiem, iż film potrzebował w tym miejscu jakiejś sceny akcji, ale sama walka, może troszkę bardziej żywiołowa, w zupełności wystarczyłaby. Następnie nie podobał mi się fragment z użyciem Sectumsempry. Walka Harry'ego i Draco ograniczyła się do kilku wybuchów, przy czym w filmie wygląda to tak jakby Potter nie poniósł żadnych konsekwencji swego czynu. Dla odmiany dalsza część jest genialna, mam na myśli Harry'ego, który po wypiciu Felix Felicis zachowuje się jakby był pijany. Później znowu nie mam się czego uczepić, aż do najgorszego moim zdaniem, momentu filmu. Mianowicie sytuacji towarzyszącej zabiciu Dumbledore'a i "wielkiej ucieczki" Śmierciożerców z zamku(chociaż musze przyznać, że Bellatrix jest tu genialna, ta jej radość, gdy podpala chatkę Hagrida - wspaniałe). Rozwodziłem się już kiedyś na ten temat w komentarzu do recenzji "Księcia", więc tym razem ograniczę się do powiedzenia, że zupełny brak oporu ze strony Zakonu i przyjaciół Harry'ego wobec Śmierciożerców, był dla mnie największą "pomyłką" tej części. Szkoda też, że twórcy pozbyli się sceny "In noctem" i zapomnieli o pogrzebie.

Moja opinia o tym filmie uległa jednak sporej zmianie. Wcześniej moje komentarze na jego temat były bardziej soczyste. Z czasem jakoś przyzwyczaiłem się do tej części i mimo tych licznych błędów uważam "Księcia Półkrwi" za całkiem dobrą ekranizację. Moim zdaniem "Zakon" pozostanie najgorszym filmem z serii(wyłączając fragment z Departamentem Tajemnic). Natomiast nadchodzące "Insygnia Śmierci", będą wspaniałym uwieńczeniem całości. Tego po prostu nie da się zepsuć!

Co tyczy się artykułu (wyszło tego śmiesznie mało). Kilka sporych błędów się zdarzyło. Jest też trochę nie po kolei, ale da się zrozumieć treść. No i argumenty są mało sprecyzowane, za krótko je opisujesz.
Mimo wszystko art zachęca do wyrażenia własnej opinii, dlatego za całokształt dam Z.
avatar
Ginevra_Ginny  dnia 03.10.2010 10:00
Zgadzam się z tobą. Nie oglądałam jeszcze filmu, ale moi znajomi, którzy go ogladali, a nie czytali mówią, że jest beznadziejny i nudny. Ci, którzy czytali i ogladali mówia tak samo jak ty. Fajny art. Daję W;)
avatar
Prefix użytkownikaPotteroholiczka  dnia 03.10.2010 10:33
Ginevra_Ginny dnia 03/10/2010 11:00
Zgadzam się z tobą. Nie oglądałam jeszcze filmu, ale moi znajomi, którzy go ogladali, a nie czytali mówią, że jest beznadziejny i nudny. Ci, którzy czytali i ogladali mówia tak samo jak ty. Fajny art. Daję Wsmiley


Jak można oceniać film na podstawie opinii znajomych, dodatkowo nie oglądając go samemu? ;/
avatar
Prefix użytkownikapsulina14  dnia 03.10.2010 19:50
Jak wiele innych osób zgaszam się że Zakon Feniksa jest najgorzej zekranizowaną częścią Harrego ale co do Księcia Półkrwi to się nie zgadam. Według mnie to nie był taki zły film.
Jasne, że po części nie zgadza się z książką ale przecież nie ma filmu który byłby w 100% zgodny z książka:)

Artykuł oczywiście świetny i warty przemyśleń
avatar
My-lai  dnia 06.10.2010 10:57
według mnie, to I i II były świetne a z każdą następną coraz gorzej. pomijano coraz więcej istotnych rzeczy, w przypadku V zmieniono troszkę bieg wydarzeń, że niby Cho wydała Gwardie Dumbledora a nie jej przyjaciółka Marietta, co mnie trochę zdenerwowało. artykuł super, daje W
avatar
fanka242  dnia 07.10.2010 19:04
To prawda VI część jest po prostu beznadziejna! Dużo fajniej mi się ją czytało. Kiedt kupiłam film miałam nadzieję że będzie lepszy! A tam co drugą scenę się całowali!:sourgrapes::rip:Tak
avatar
Prefix użytkownikahermiona 713  dnia 08.10.2010 21:54
O Boże. Takiego shitu to ja jeszcze nie czytałam! :lol: KATASTROFA! xD Coś Ci nie wyszło Kochaniutka, co za peszek ;] Proponuję dla Ciebie prostszy język bo w tym się gubisz i nie fajnie się czyta taki bałagan. Nie wiesz co pisać, tylko żmudnie owijasz w bawełnę. Jak nie wiesz co masz napisać w artykule to lepiej go nie pisz, tak będzie lepiej dla nas wszystkich. ;)
No dam N bo jednak musiałaś ruszyć główką troszeczkę, ale tylko troszeczkę ;]

PS Sorki jak Cię uraziłam ;) Ale naprawdę mi się nie podobał ten artykuł.
avatar
Szumowina  dnia 12.10.2010 15:01
Starałem się dogłębnie obejrzeć i przeczytać obie wyżej wymienione części Harry'ego Pottera, i rzeczywiście, 5 część filmu była po prostu denna, zero szczegółów, większość pozmieniane... Żal było mi oglądać. A co do 6 części filmu, jest NIECO lepsza, ale i tu wiele rzeczy mi się nie podobało Nie. Artykuł nawet niezły, daję P.
avatar
HarryPotterr  dnia 12.10.2010 15:17
Zgadzam się z tobą. To samo tyczy się również gier o tematyce Potterowskiej. Zakon Feniksa jeszcze ujdzie, ale Książę Półkrwi to totalna porażka. Miejmy więc nadzieję, że ostatnia część HP, wchodząć na ekrany, wynagrodzi nam to :)
avatar
Prefix użytkownikaLapa98  dnia 15.10.2010 18:57
Poniekąd zgadzam się z tym artykułem. David Yates psuje wspaniałe książki "Harry Potter". Moją ulubioną książką jest hp5 i hp6, a najgorszym filmem jet według mnie hp5. Najlepszym filmem uważam, że jest hp3. Jednak nie sądzę, że hp6 jest aż tak złą częścią filmu. Zgadzam się, że w tej części było wiele pomyłek, jednak spójrzmy też na hp5. Jest tam dwa razy więcej pomyłek i opuszczeń. Lubię szóstkę po mimo tych wszystkich błędów reżysera, którego nie lubię.Uważam, że powinniśmy się bardziej skupić na błędach piątki (i np siódemki, ponieważ w zapowiedziach było pełno pomyłek) niż na błędach szóstki.
Zgadzam się z tymi wszystkimi błędami szóstki, które wymieniłaś.
Mimo wszystko cieszę się, że chociaż parę osób widzi błędy reżysera.
avatar
Tarah  dnia 17.10.2010 04:48
Dobrze, masz rację. Zgadzam się głównie co do "Zakonu Feniksa", nienawidzę tej ekranizacji - jest płytka oraz nie do zniesienia. Z "Księciem Półkrwi" jest jednak inaczej, on może miał wiele odstępstw od książkowej wersji, ale był świetnie sfilmowany, pełen emocji i pewnego dreszczyku, co dalej pokażą. Mi, osobiście, bardzo podobała się wersja kinowa szóstej części. Rozumiem, że masz inne zdanie, bo każdy ma oczywiście do tego jak największe prawo, ale naczytałam się na poprzednim koncie wielu artykułów na tej stronie i ten nijak mi do tej kategorii nie pasuje. Jest taka kategoria jak "Teorie, przemyślenia", aczkolwiek ten artykuł jest pisany jakby trochę za szybko, co sprawia, że łatwo i przyjemnie się go czyta, ale Twoje myśli są troszkę poplątane. Dam Ci chyba powyżej oczekiwań, według mnie to odpowiednia ocena na ten artykuł. Pozdrawiam.
avatar
Prefix użytkownikaErnie Mcmilan  dnia 17.10.2010 17:51
Art bardzo dobry; razi mnie tylko jedna rzecz. Nie potrzebnie platalas scenki. To znaczy: pisalas o zakonie, potem o ksieciu, a potem znow ozakonie. Dam P.
avatar
bellatrix666  dnia 19.10.2010 23:40
Losiek13 imponujący komentarz. W pełni zgadzam się z tobą i także z Autorką powyższego artykułu. W sumie wszystko, co chciałam napisać już zostało napisane...
Moim skromnym zdaniem, "Harry Potter i książę półkrwi" jest, jak do tej pory, najgorszą ekranizacją twórczości J.K. Rowling. Osobiście żywię ogromną nadzieję, że tak już pozostanie.
Co do samego artykułu. Wybrałaś dość ciekawy, dający możliwość wyrażenia własnej opini temat. Twoje argumenty są sensowne, jednakże wg mnie mogłaś je jeszcze bardziej rozwinąć. Przyznaję się, że tym razem nie przykładałam większej uwagi do błędów stylistycznych czy ortograficznych, bo czytając byłam bardzo śpiąca :).
Rzecz jasna doceniam twoje wysiłki i stawiam ci P z małym minusem.
avatar
Naddia87  dnia 20.10.2010 16:25
Jak najbardziej się z tobą zgadzam nie podobały mi się te filmy a już na pewno "Książę półkrwi" zrobili z niego jakąś masakrę zamiast dodawać jakieś głupie sceny to dopracowali by te które całkiem zepsuli jak chodź by te o horhorkruksach.
avatar
Prefix użytkownikaOLCIA  dnia 22.10.2010 14:11
Mimo, że Książę Półkrwi tak bardzo różni się od książki to mi bardzo się podoba, fakt scena napaści na Norę, czego w książce nie było to przesada, ale scena śmierci Dumbledora, jaskinia jakoś mi to wynagradzają. Zakon Feniksa przesadzony jest bardziej, ale scena z Ministerstwa była dobra.
avatar
Prefix użytkownikaSnapethebravestwizardever  dnia 23.10.2010 01:29
zgadzam sie calkowicie. licze ze nie zepsuja 7.
scena z nora-kicha, po coz w ogole to dali? qpy się nie trzyma. ale podobala mi sie o tyle, ze byla Bellatix!!! :):)
avatar
kuba_harry123  dnia 24.10.2010 13:45
Jako książka jest według mnie rewelacyjne jednak denerwuje mnie że Rowling już zabiła Dumbledora.... HOGWART BEZ DUMBLEDORA....? NIE....:rol:
avatar
Hermiona_fanka4  dnia 24.10.2010 20:20
Taak...:(
Przykro mi, ale zgadzam się z tobą chociaż takie myśli krążyły mi po głowie od ekranizacji "Księcia Półkrwii". Moim zganiem to najgorzej sfilmowana częśc. I niestety od 4 części są coraz gorsze... Oby 'Insygnia' były lepsze...
avatar
angelanatek  dnia 27.10.2010 13:22
Witam wszystkich :)
Zgadzam się z tym co piszesz o Księciu..., przeczytałam wszystkie książki po kilka razy i ekranizacje od 4 części to porażka. Czara nie jest zła ale.... Tak wiem jest gruba itd, a co się tyczy ZF i KP to faktycznie nie wiem jak można tak zepsuć fajną historię. Faktem jest, że o ile ZF mogę obejrzeć ponownie to Księcia nie mam ochoty. Przedstawię tutaj punkt widzenia dziecka, bo jak twierdzą nie którzy to do nich skierowana jest ta historia. Mój syn ma 8 lat HP uwielbia od 3-4 roku życia i oczywiste jest,że sam książek nie przeczytał. Ja mu je czytałam :) . Oglądał wszystkie nakręcone do tej pory filmy i o ile z Czary czy Zakonu po seansie wyszedł z kina pod wrażeniem i nawijał że było super. W czasie seansu reagował bardzo żywiołowo i naprawdę oglądał. Nie miałam problemu z nim , nie wiercił się nie gadał itp to na Księciu kilka razy się podniósł, z nudów gadał i pytał kiedy koniec. To moim zdaniem odzwierciedla fakt jak ten film zepsuli. A ja , no cóż wychodząc byłam w szoku, zabrakło mi słów żeby wyrazić to że się zawiodłam i film jest denny. Tak jak inni oglądając zwiastuny myślałam że będzie super, że w końcu fajnie to przedstawią a to właśnie w zwiastunach były wszystkie sceny warte obejrzenia ze względu na efekty specjalne. A co do artykułu to już ktoś napisał że pewnie pisałaś go na gorąco pod wpływem emocji ale mi się podoba i wszystko rozumiem. Mój pewnie wyglądał by podobnie pisany na gorąco :D. Daję W.

PS. Nie chcę krakać, ale Insygnia też mają fajne zwiastuny, aż się boję iść do kina żeby się nie popłakać ze złości, że to też zepsuli. Zobaczymy, może nie, mam taką nadzieję :D
avatar
PomyLunaLovegood  dnia 29.10.2010 13:09
Calkowicie sie zgadzam z autorka art. W "ksieciu" fakty byly totalnie pozmieniane lub wrecz pominiete. Mi sie to rowniez nie podobalo. Z kazda czecia film sie psuje. coraz mniej szczegolow, wiecej pozmienianych scen. wielu istotnych wogole nie ma. Dla kogos kto nie czytal ksiazki nie sposob zalapac o co chodzi. Film wrecz zniecheca do przeczytania ksiazki bo jest po prostu nudny. A ma ja chyba promowac...Mam nadzieje ze Insygnia nie bede takie denne jak Ksiaze.
Art. ciekawy, przejzysty i szczery. Daje W.
avatar
Dragon222  dnia 02.11.2010 17:00
Masz racje, że Książe przypomina kiepski romans, ale Zakon Feniksa całkiem mi się podoba. Mimo, że także pominięto istotne wątki, nie było żadnego kiepskiego momentu.
avatar
angelanatek  dnia 08.11.2010 13:36
Hej
Mam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle jak myślimy. Wiem napisałam wcześniej,że spodziewam się najgorszego ale przeczytałam relacje z testowego pokazu HP i IŚ i moje podejście do tego filmu się zmieniło na lepsze. Wiem, może to głupie i naiwne z mojej strony ale ... Idę z dzieciakami i zobaczymy, może się nie zawiodę a przy najmniej nie tak bardzo? :) Mam taką nadzieję :) Art nadal mi się podoba :D
avatar
wampirzyca  dnia 08.11.2010 15:02
w filmie nie pasowalo mi tez to, ze kiedy Harry i Dumbledore wrocili z tej groty, Harry na rozkaz schowal sie przed śmierciozercami. Niby wszystko ok, ale gdy Snape znalazl go w jego kryjowce, gestem nakazal mu byc cicho.:confused: To chyba jasne, ze ma byc cicho, zeby nie sciagnac uwagi smierciozercow. Ta scena wedlug mnie, wzkazywala juz na to, ze jest po wlasciwej stronie. To moze zepsuc efekt w scenie na podstawie rozdzialu ,,Opowiesc Ksiecia".Nie
avatar
mary930  dnia 11.11.2010 20:21
zgadzam sie z toba.... jak szkola do kina na 6 czesc nie moglam sie doczekac... ale jak wychodzilam :( nie wiem jak mozna tam zepsuc i film :( bym okropny!!!!!!
avatar
Lenny  dnia 11.11.2010 20:53
I ja się zgadzam. ;o
Harry i Ginny - bez komentarza. Nie lubię Ginny co jeszcze spotęgowało mój odruch wymiotny na widok tych żenujących scen ;)
Najgłupsze jest spalenie Nory. Do dzisiaj nie wiem PO CO??? BRAK MI SŁÓW!
Przecież tam odbył sie ślub Billa i Fleur. W Księciu nic o nich nie było, domyślam sie że ucieli wątek o ich związku, także w siódemce. Ale oglądałam zdjęcia z filmu i co? Nora cała, jakby nigdy nic. Ech... Nic juz nie rozumiem ^^
Podsumowując: film nudny, bez akcji. Za dużo miłości, za mało walki.
To tyle z mojej strony. :)
avatar
Patrick00  dnia 11.11.2010 21:33
Czy może mi ktoś wyjaśnić dlaczego w szóstej części śmierciożercy zniszczyli norę? Przecięż w książce czegoś takiego nie było... Czy to będzie jakoś wiązało sie z insygniami? Potrzebuję wyjaśnień, ktoś odpowie?:confused:
avatar
Paulina Black  dnia 12.11.2010 15:31
Wbrew wielu negatywnych opiniom, ja sie z nimi nie zgadzam. Wiadomo, że film nigdy nie będzie idealnym odzwierciedleniem książki. Co do "Księcia Półkrwi" to książka jest o wiele lepsza, ale to po prostu logiczny wniosek. Film podobał mi się, tak jak cała reszta bo po prostu dobrze mi się je ogląda. Dlatego myślę, że nie można zbyt drastycznie porównywać filmu do książki bo przecież inaczej widzi książke jej autor, a inczej ekipa pracująca przy filmie.
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 13.11.2010 00:50
Co do 'Księcia,' to się zgodzę - zdecydowanie najgorszy, ciągnął się jak mdłe romansidło. Jednak, jeżeli chodzi o 'Zakon Feniksa' - tu już muszę zaprotestować. Moim zdaniem piąta ekranizacja jest świetna, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że najlepsza. To tylko moja subiektywna opinia - podobała mi się chyba najbardziej z dotychczasowych filmów.
avatar
Wilkie  dnia 14.11.2010 13:26
5 i 6 część były według mnie najlepsze :D
Mówię oczywiście o książkach bo filmy to dnoooo
Normalnie bagno i 20 metrów mułu! :rip:
Rozumiem, że dłuższą książkę trudno zmieścić w godzinnym filmie ale zepsuło to całą magię opisaną w książce :@
W100% się z tobą zgadzam i modlę się o to by Insygnia mnie nie zawiodły!


A! Artykuł oczywiście zasługuje na wybitny. Za ciekawy temat, humor w artykule i za całą resztę, której nie umiem nazwać.
avatar
Prefix użytkownikaLapa98  dnia 19.11.2010 16:20
Wiem że już napisałam komentarz ale chciałam coś dodać. Nawet Podobało mi się jak zrobili w filmie ujawnienie Księcia.
avatar
TsJemnicz  dnia 20.11.2010 07:57
Należy pamiętać że film na podstawie książki nigdy nie odzwierciedlić książki, tak było , jest i będzie.
Co do twych argumentów...humm.. myślę że masz rację , ale również popieram swoją tezę co o ekranizacjach. Ja osobiście nie mam zbyt dużego żalu co do przedstawienia HP na dużym ekranie, idąc do kina raczej się spodziewałem co mnie może czekać. Jedynie mogę powiedzieć że po premierze Insygniów jestem miło zaskoczony .
Ktoś wyżej napisał że jeżeli by nie czytał HP to by nie zrozumiał filmu, myślę jednak że jest mało ludzi o takich odczuciach, gdyż 98% widzów to fani książki , a przynajmniej 40% ( w tym ja) idzie obejrzeć ekranizacje bo lubi klimat tej sagi.

Pozdrawiam
avatar
pianaa96  dnia 20.11.2010 23:13
Jak najbardziej się z Tobą zgadzam! Książe Półkrwi, jako film oczywiście to beznadzieja. Nawet nie pokazali pogrzebu Dumbledore'a, a przeciez to takie ważne wydarzenie. Nie mogę zrozumieć jak ludzie potrafią zmienić treść tak wspaniałej książki. Chciałam też dodać, że zgadzam się z 'TsJemnicz'. Po premierze Insygniów Śmierci jestem naprawde zadowolona.
Za artykuł oczywiście Wybitny! ;))
avatar
Tonks1996  dnia 23.11.2010 18:59
Całkowicie się zgadzam. Wychodząc z kina, nie mogłam zrozumieć jak można coś tak zepsuć. No a poza tym, tyle wątków naprawdę fajnych ucięli ( a nawet ważnych; kończąca scena - jakaś żenada; nie było żadnej bitwy, tylko wielka frajda Bellatriks z latania sobie po stole.), a pododawali tyle bezsensowne. I wyszło nudne, prymitywne romansidło.
(W związku z tym, oczywiście W. ;D)
avatar
nimbus2009  dnia 24.11.2010 10:20
Dla prawdziwego potteromaniaka każdy film powinien się podobać, więc pamiętajcie też o tym. Gdybym nie był fanem to kręcił bym nosem i marudził w najlepsze. Ale jestem i powiem szczerze, że jednak nie mogę tak wszystkiego krytykować, bo każdy film mi się podobał, w każdym filmie było coś zarąbistego. Ale żal mi że jednak muszę się z tobą zgodzić, że Książę był niedopracowany. Ale daję Ci P bo moje serce nie wytrzymuje takiej rany, jaką zadajesz... ;P
avatar
Analiza  dnia 25.11.2010 18:51
Hmm.. masz racje, bo jesli wola sama w sobie nie zgadza sie w pełni z rozumem, to czyny postrzegamy jako obiektywnie konieczne, ale sa subiektywnie PRZYPADKOWE!!! Aczkolwiek nie uwazam, aby HP6 czy nawet HP5 były porazką. Moim zdaniem nie mozna tego tak nazwac! Szczerze to obawiałam się wydania siódmej czesc HP. Potem dowiedziałam się, ze beda ten tom wydawali w dwuch czesciach ekranowych co juz nie bardzo mi sie spodobało, bo róznica miedzy jedną, a drugą częscią wcale nie jest malutka, choc w kinach napewno puszcza (gdy wyjdzie druga czesc) ekranizacje tej ksiązki jedna po drugiej tak, abysmy sobie 1 czesc przypomnieli. Hp7 to naprawde swietna książka i dlatego tak łatwo było zepsuc jej ekranizacje. Jeden błąd mógł sprawic, ze porazką stałby sie cały film. (poniewaz ten błąd ciągnął by za sobą skutki). Dlatego tez sie go obawiałam. Jednakze wracając do czesci 5 i 6 ... ok ok te filmy maja swoje niedociągniecia.. zreszta tak jak kazdy film. Zostało duzo zmienione i dużo odjete (np. scena głownego starcia z Voldemortem- w ksiązce poprostu swietna-w filmie do bani!! (to moje zdanie i nie staram sie nikomu tego narzucic). Jezeli naprawde ktos lubie HP to nie moze nazwac tego filmu żenadą. W odwrotnym przypadku ten film tez nie podchodzi pod tą kategoriejezyk
W związku z powyzszym daję powyzej oczekiwan za logiczne myslenie i chęc oraz odawge napisania własnego zdania. Pozdrawiam :)
avatar
Vikki  dnia 26.11.2010 13:18
Zgadzam się... Uważam Księcia z najgorzej sfilmowaną część.
Jest nudna, okropnie się wlecze i wycięli połowę książki! (Najbardziej boli mnie brak całego wątku Tonks i Lubina oraz Billa i Fleur...)
Art. W! :)
avatar
Prefix użytkownikagellert grindenwald  dnia 26.11.2010 19:11
Od razu powiem, że nie do końca się zgadzam. Książe Półkrwi, to prawda, nie był porywający, jednak jest to bez wątpienia najtrudniejsza część jeżeli chodzi o ekranizacje. Dużo przemyśleń, gadania, wątków miłosnych i mało akcji.
Ale uważam, że tak naprawdę sama nie wiesz, co należałoby w filmie zmienić. Im bliżej końca, tym bardziej widać słabość twoich argumentów. Straszna muzyka przy ptaszkach nie rozśmieszaj mnie...
Po drugie, twierdząć, że film powinien być bardziej zgodny z książką i jednocześnie uważając Czarę Ognia za całkiem dobrą ekranizację sama sobie zaprzeczasz. Czara Ognia jest pod tym względem zdecydowanie najsłabsza.
Moim zdaniem Książę nie jest jakoś świetnie zrobiony, szczególnie porównując go z książką, która jest jedną z najlepszych, jednak nie jest też taki, by krytykować go w każdym kolejnym artykule.
Ale to twoje zdanie, dlatego dam Z- (za chaos i słabe argumenty).

PS: Ludzie opamiętajcie się! Wielu spośród was mówi, że film jest jak kiepski romans, a w dalszej części komentarza żałuje, że nie było wątku Billa i Fleur, czy Tonks i Lupina. Coś tu się chyba nie zgadza...
avatar
feLiX_feLiciTas  dnia 06.12.2010 21:37
Jedyna scena która moim zdaniem jest najlepiej zrobiona to Dumbledore pojawiający się w wspomnieniu o młodocianym Tomie Riddle'u. Zabrakło tu mej ulubionej sceny , pogrzebu Dumbledore'a . Artykuł zasługuje na PO , pomimo licznych niezgodności i kiepskich argumentów.
avatar
Bansho  dnia 11.12.2010 16:17
Muszą wyciąć trochę scen.. Takie niestety są filmy..
W książce dużo więcej się dzieje, ale w Harrym Poterze też nawet jak na film.
Według mnie film jest 20/10, a książka 20/10.
Bo idą na tym samym poziomie. :o:)
avatar
karoo_95  dnia 11.12.2010 21:55
Jak najbardziej zgadzam się z tobą. Fajnie, że opisałaś wprost to co ci się nie podobało w filmie. Rzeczywiście trudno zmieścić siedemset stron w 2 godzinach, ale nie jest to usprawiedliwienie dla zmian których dokonali w fabule. Po książce spodziewałam się, że będzie to przełomowy film, a tym czasem patrząc na ekranizacje doznałam ogromnego rozczarowania. Z tych względów artykuł podobał mi się i w moim mniemaniu zasługuje na wysoką ocene:)
avatar
Prefix użytkownikaBreed  dnia 12.12.2010 22:02
Z jedenej strony VI cześć wydaje się świetnym filmem : elementy humoru , akcja , świetne efekty specjalne i wątek główny przedstawiony w mrocznej konwencji .
Ale tylko jako film . Jeśli oceniać tą cześć jako ekranizację książki to do zbędnych zaliczam scenę spalenia Nory , nie bardzo podoba mi się taka samowolka scenarzysty i reżysera . Również wątek miłosny uważam za przesadzony i sądzę iż jeśli usunąć cześć tego wątku , film wcale by nie ucierpiał .
avatar
profesor Ginny  dnia 13.12.2010 09:28
Film został bardzo niedokładnie nakręcony, dwie godziny to za mało. Nie ukazano dokładnie ważnych faktów jak porwanie Dumnbledora, pominięto jego pogrzeb, który był bardzo ważny. Można było rozbic go na części i wtedy byłoby to o wiele dokładniej nakręcone.
avatar
harrypotter4  dnia 23.12.2010 20:53
Zgadzam się z issabele.
Mi najbardziej podobała się książka HP i Insygnia Śmierci ponieważ cały czas coś się tam działo
POLECAM PRZECZYTAĆ TĄ KSIĄŻKE:smilewinkgrin:Tak
avatar
Kamma101  dnia 28.12.2010 09:02
Nie do końca podzielam twoje zdanie.Książe Półkrwi to może dla ciebie coś...jak to nazwawłeś ,,nuda''.Fakt,że ucieli dużo z książki.Ale nie jest ich winą,że J.R. postnowiła się rozpisać na ponad 670 kartek!:o*podziwiam jej zaangażowanie*Skoro jesteś taki mądry napisz książke,a potem nakręć filmik i wpuść na You Tube./jeśli masz tylko woubraźnięSleep
avatar
Prefix użytkownikaha96rry  dnia 30.12.2010 09:25
Tekst nie odbiega od prawdy, ponieważ szósta część książki o Harrym została w filmie przedstawiona nieudolnie. Film jest raczej dla osób które nie oczekują zbieżności między filmem a książką. Film jest żenujący a temat który został poruszony został idealnie dobrany. Miło że są tam zawarte twoje przemyślenia na ten temat. Nie mogę dać nic innego jak W
avatar
Hermiona1607  dnia 03.01.2011 12:29
Wiadomo, że przedstawienie w nieco ponad 2- godzinnym filmie niemal 700 stron książki jest trudne, no ale mogli się bardziej postarać. oczywiście dla mnie najbardziej denerwująca jest ta gadka Ginny w Pokoju Życzeń... :smilewinkgrin:
Artykuł bardzo mi się podoba, parę literówek, prawie niezauważlnych...
P - po prostu Powyżej moich Oczekiwań :D
avatar
LeStrange19  dnia 09.01.2011 18:59
Niestety muszę się zgodzić ;/ Z tak pięknej książki, zrobili film, który mogę ocenić na co najwyżej 'zadowalający'. Nie sfilmowali rozdziału Lament Feniksa, a ukazana śmierć Dumbledore'a, to też nie to, czego się spodziewałem. Zamiast tego dali jakiś atak na norę i głupią scenę, kiedy Ginny wiąże Harry'emu sznurówki.
I także zgodzę się co do tego, że Więzień i Czara to najlepsze filmy, choć Zakon też nie jest najgorszy.



Art=Wybitny.
avatar
Prefix użytkownikaLuuuna  dnia 14.01.2011 13:01
Zgadzam się z Tobą, choć nie we wszystkim. Uważam tak jak ty, że Książę Półkrwi to najgorszy film, z wszystkich siedmiu. Nie będę pisać, co mnie się nie podobało, bo zajęłoby to dużo miejsca. Jednakże nie zgadzam się z opinią na temat Zakonu Feniksa. Moim zdaniem był to dobry film. Nie rewelacyjny, ale dobry. Wiem, ze pominęli wiele rzeczy, ale zawsze tak jest. Zakon Feniksa, podobał mnie się bardziej od Czary Ognia, a Komnata Tajemnic nie za przypadłą mi do gustu. Jak dla mnie najlepszą częścią są Insygnia Śmierci, a potem Więzień Azkabanu i Zakon Feniksa.

Jak widzisz zgadzam się z tobą tylko w kwestii Księcia Półkrwi. Pomimo tego podobał mi się twój artykuł i daje W.
avatar
rafikxD  dnia 15.01.2011 15:43
Moim zdaniem , najgorszą częścią Harrego Pottera to komnata tajemnic , bardzo mi się niepodoba i książka i film , a wszystkie inne części Harrego , są super , jeżeli chodzi o księcia Półkrwi (bo o tym właśnie mówi post) książka jest lepsza niż film , ale nie jest beznadziejna , Harry Potter i Książe półkwi jest całkiem niezła , niemam , co do tego zasterzeń
avatar
potter_love_em98  dnia 19.01.2011 14:22
Myślę, że nie wszystko musi być idealne. Każdy film ma swoje dobre i złe sceny. Powinniśmy wziąść to pod uwagę. Nie można tylko narzekać. ,,Książe półkwri,, wcale nie jest taki zły. Owszem, nie czytałam książki, ale patrząc na harrego względem filmu nie jest taki zły. Gdybyśmy przeczytali książke, a potem oglądali film i oczekiwali na takie same sceny jak w książce nawet pod takim samym tytułem to ja się dziwie; po co wg oglądać ten film skoro już się wie co będzie; bezsens... Mam nadzieję, że nie wszyscy myślą tak samo jak autor artykułu.
Kilka moich wtrąceń:
,,...Najbardziej żal mi sceny pocałunku Ginny i Harry'ego. W książce było to o wiele fajniejsze i potem Ginny i Harry chodzili ze sobą. A w ekranizacji powieści? Zupełnie niepotrzebnie, połączono scenę pocałunku ze sceną Sectumsempry i chowania podręcznika Księcia Półkrwi. Jakieś głupie, tkliwe gadki Ginny w Pokoju Życzeń...,,
Czego oczekujesz? Przecież nie trzeba z tej sceny robić najważniejszej.
,,...Hermiona napuszcza ptaszki na Rona. Rażące, doprawdy, głównie za sprawą muzyki. Spokojna, lekka muzyczka, ptaszki cichutko i wolniutko lecą na Rona i trafiają w ścianę. Co za bzdura! Ptaki powinny z wrzaskiem rzucić się na krzyczącego Rona i dziobać go, gdzie popadnie wśród szybkiej muzyki, wskazującej, że coś się dzieje. Nie jestem specjalistką, ale wydaje mi się, że tak by było lepiej...,,
No właśnie nie jesteś specjalistką. Muzyka i ptaki miały oddać się uczuciom hermiony. Przecież nie rzucała się na ściany i nie przeklinała, że ron całował się z kimś innym. Przed ,,atakiem,, hermiona cicho płakała, kurczyła nogi pod siebie i spokojnie wyżalała się harremu. Gdyby muzyka i ptaszki były żwawsze to jakby to wyglądało? Wszyscy by zapomnieli, że to hermiona napuściła na niego tego ptaki. Scenarzysta pomyślał o takcie i nastroju bo to by bardzo oddaliło od sceny.
Zdenerwował mnie troche ten artykuł. Bardzo się nie zgadam z jego treścią. Dobrze, ale każdy ma swoje gusty a o gustach sie nie dyskutuje. :sourgrapes
avatar
Lena_2  dnia 31.01.2011 17:58
Zgodze się tylko z częścią Twojej wypowiedzi, zabrakło mi tej sceny w Skrzydle Szpitalnym, według mnie była by to najlepsza scena.
No ale w filmie nie musi być indentycznie jak w książce, każdy ma swoje upodobania a według mnie Książe Półkrwi jest jednym z najlepszych filmów. Ten główny wątek jest znakomicie zachowany, mimo że nie ma tam pewnych scen. Ale przecież nie muszą one być, tu się liczy ogólny obraz a nie jakieś małe drobne szczególiki.
avatar
Prefix użytkownikaHermionjna  dnia 31.01.2011 21:32
Trzy ostatnie powieści Rowling są - według mnie - najfajniejsze. Co do filmów mam takie same odczucie. Nie chciałabym zobaczyc na ekranach dokładnie tego samego co w głowie podczas czytania. To chyba nie miałoby sensu... Przynajmniej dla mnie. Choc niektórzy się ze mną nie zgodzą, ja się cieszę, że Książę Półkrwi nie był i dokładnym odzwierciedleniem książki.

Artykuł jest ciekawy i wciągający. Są - jakieś tam - błędy, jednak nie zwracam na nie uwagi, ponieważ sama je czasem robię:) Daję powyżej oczekiwań.
avatar
pomy-lunka  dnia 08.02.2011 11:58
Ja całkowicie zgadzam się z tobą. "Książe Półkrwi" (jako film oczywiście) to żenada! Zero akcji, mało humoru, jednym słowem - porażka. Można było tyle ciekawych scen dodać do filmu- szczególnie te rozgrywające się pomiędzy pani Weasley i Fleur ;)
avatar
Prefix użytkownikaPati-her  dnia 16.02.2011 20:38
W Harrym Potterze i Księciu Półkrwi jest za duża ilość romansideł. To już nie ten sam klimat co np. w komnacie tajemnic czy czarze ognia. W ogóle zmieniono rozstanie Rona i Lawender. :( Popsuli cały klimat książki :( A artykuł jest dobrze napisany....
avatar
molik  dnia 24.02.2011 10:49
Według mnie art i komy pod nim błędne. Trzeba się zastanowić co chciała osiągnąć autorka a co reżyser.Autorka chciała mieć ciekawą książkę bo jak ktoś przeczyta jedną cz sięgnie i po drugą.Ale nie każdy czyta więc reżyser dla tych co nie czytają chciałjezykpokazac co będzie w insygniach więc dał wstęp miłości Rona i Hermiony. A Snape chyba postąpił dobrze że najpierwchciał ratować |Malfoya a jak by postąpił mugolski prof widząc pobite dziecko w toalecie?
avatar
Kimi14  dnia 05.03.2011 21:44
Książę Półkrwi to nie taka żenada jeśli chodzi o książkę i film. Racja film był trochę nudny. Gra zato została totalnie zawalona strasznie krótka i wszędzie trzeba gonić bez wytchnienia.:rip::D
avatar
Ginny_  dnia 13.03.2011 16:41
popieram cię co do zniszczenia księcia i zakonu. szczególnie nie podoba mi się zakon księcia przeżyje. A co do zmieniania scen to reżyser ma do tego jak najbardziej prawo nie wiem w której jesteś klasie ale nam pani od polskiego już tłumaczyła ,że są filmy które nie są podobne do książki. A pocałunek Harry'ego z ginny? B-E-Z-N-A-D-Z-I-E-J-A!! Tu muszę się z tobą zgodzić! wykład mi się bardzo podoba :D
avatar
I-Love-You-Syriusz  dnia 06.04.2011 22:04
A ja się nie zgadzam co do treści artykułu. Owszem może Książe... nie był do końca... pzrelaną książką na ekran, ale... myślę że to właśnie jest ciekawe w filmie. Nie wiesz co się wydarzy. Uważam że Ginny była słodka w Księciu a zakon i więzień z azkabanu to moje dwie ulubione części, jeśli chodzi o filmy. Nie:confused:
avatar
Diana_Di  dnia 21.04.2011 18:55
Oglądając "Zakon Feniksa" myślałam, że gorzej już być nie może. Po premierze "Księcia Pólkrwi" stwierdziłam, że jednak może. Szósta część sagi została tak niemiłosiernie okaleczona, że serce mi pękało na widok tej ekranizacji :(
Chcąc ocenić sposób w jaki piszesz musiałabym dać co najwyżej P. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że na pierwszy plan wysuwa się Twoja frustracja, którą podzielam nie mogę dać nic poniżej W ;)
avatar
Prefix użytkownikamiki potter  dnia 25.04.2011 17:46
Całkowicie się nie zgadzam z autora(oprócz ominiętych scen) ,film mi się podobał nie rozumiem o co wam chodzi jak piszecie że film był do bani,okropny,najgorszy z całej serii itp. ,itd.Jednak pomimo tego artykuł nie jest zły daję Z
avatar
Mugolski Dozorca  dnia 29.04.2011 16:13
Nie zgadzam się z poszczególnymi komentarzami bo w odróżnieniu od nie których Filmy Harry Potter i Zakon Feniksa oraz Harry Potter i Książę Półkrwi są wspaniałe a przynajmniej lepsze niż pozostałe cztery pierwsze bo przynajmniej się coś w nich dzieje wiecie ktoś umiera ktoś się pojedynkuje i w ogóle jest ciekawie.. ale to tylko moja sugestia.
avatar
Prefix użytkownikanatalia94  dnia 30.04.2011 12:16
Zgadzam się z Tobą, jeśli chodzi o ocenę filmu. Natomiast sam Twój artykuł pozostawia niestety wiele do życzenia. Jak ktoś tu już wyżej wspomniał wygląda to tak, jakbyś pisała go na gorąco. Sam początek powinien być trochę inny. Jeśli chodzi o błędy to najbardziej irytują mnie te przerwy między " a wyrazem. Jednak tak czy siak Twe uwagi do filmu są słuszne i dlatego daję Z :)
avatar
Nina  dnia 04.05.2011 19:28
Trafnie, ale... Zawsze znajdzie się jakies ale. W moim przypadku chodzi o to, że faktycznie film o Księciu był... że tak powiem żmudny, mam nadzieje, że wiecie o co chodzi, no... męczący. Lecz była to nieodparta część. Potrzebna do całej układanki łączącej się w jedno. Nie uważacie?
avatar
orest2000  dnia 07.05.2011 18:41
Cooo???Półkrwi żenadą???Wolne żarty!!!!6 część z serii Harry Potter jest prawie ideałem po Insygni Śmierci!!!!Jeśli ktoś się sprzeciwi będzie mia do czynieńa ze mną!!!!:upset:
avatar
GinnyW  dnia 07.05.2011 19:19
Uważam, że twój art jest ciekawy, ale było dużo błędów i nie rozdzielałaś swoich myśli akapitami, przez co artykuł stawał się przytłaczający. Zgadzam się z alette. Ode mnie masz Z.

PS orest2000, nie bądź taki/a porywczy/a :lol:
Ten art jest też po to, żeby dyskutować
avatar
Prefix użytkownikaSZARA DAMA  dnia 19.05.2011 14:35
No cóż... Do 3 części filmy były spoko, choć nie było takich efektów specjalnych jak w następnych częściach, ale bardzo mi się podobały. Boli mnie to, ze w 4 części pominęli trochę rzeczy. Trzecie zadanie i wędrówka w labiryncie była strasznie nudna. Nic się po drodze nie działo. Mogliby chociaż dać tego Sfinxa! 5 i 6 część... Eh... Zakon Feniksa? Jeszcze nie ma tragedii, chociaż robiony trochę na skróty. Co do 6 części to zgodzę się z autorką postu. Czy ktoś pamięta z książki jedną z pierwszych scen w filmie?? Ja osobiście nie przypominam sobie tej akcji... BARDZO DUŻO pominiętych dość ważnych i wartych uwagi scen a za to jakieś bezsensowne zupełnie nie zgrane z fabułą książki. I dołączę tu też I część IŚ. Ogólnie nawet spoko, ale kilka scen było niepotrzebnych i nie podobało mi się zakończenie według mnie bez sensu.... A nie skomentuję już 'grobu' Dumbledora. Żenada! Co to niby ma być? Trzy duże klocki położone na sobie... ;/ Widziałam spoilery do II cz. Nienawidzę ich za dwie sceny (jak na razie):
Scena nr 1:
Harry walczy z Voldziem w ruinach zamku. Ok, ale po co wracanie do tego głupiego łączenia różdżek. To się zdarza prawie zawsze kiedy się spotykają! Najpierw w 4 części na cmentarzu potem jak Harry ucieka do kryjówki Zakonu Feniksa i teraz znowu!
Scena nr 2:
'Tom, zakończmy to tak jak zaczęliśmy. Razem!'
Na ostatnie słowo Harry chwyta Voldzia za ramiona i oboje spadają do 'przepaści'. Przepraszam bardzo, ale kiedy TO było?! Dalej się nie wypowiadam bo mogło by tu paść wiele niecenzurowanych słów...
avatar
Prefix użytkownikarlm  dnia 19.07.2013 12:02
Moim zdaniem film jest fajny, ale tylko jeśli nie czytałeś wcześniej książki. Wiem, że takich osób tu jest pewnie niewiele, ale np. najpierw obejrzałem wszystkie filmy z nudów, a że mi się spodobał to postanowiłem przeczytać książki. Gdyby nie ten filmy z serii Harry Potter pewnie nigdy nie czytałbym książek i nawet nie wiedział co tracę. :D
avatar
Prefix użytkownikaLily050  dnia 31.07.2013 09:25
Zgadzam się z tobą. "Zakon feniksa" i "Książę półkrwi" były
fajne ale najgorsze z wszystkich filmów. Zgadzam się szczególnie w kwestii pocałunku Ginny i Harry'ego. Harry'emu Ginny spodobała się później, nie już w "Magicznych dowcipach Weasleyów". No i wszędzie powpychali Hermionę, a ona jest TRZECIM głównym bohaterem, więc Ron znalazł się na miejscu po Hermionie.
Ucięli sporo ważnych scen, a wkleili niepotrzebne np. napad śmierciożerców na Norę. I zabrakło dużej ilości wspomnień o Voldemorcie. Co do piątej części... Lepiej ale szkoda, że przez limit czasu musieli uciąć parę scen... :-( Więc lubię oba filmy, ale zdecydowanie się z tobą zgadzam.
avatar
Prefix użytkownikaMegaFanOfHarryPotter  dnia 01.02.2014 13:14
To prawda w filmie ,,Harry Potter i Książe Półkrwi" jest podobmy do jakiejś telenoweli nie tak jak to jest np. Kamieniu filozoficznym czy komnacie i więźniu Azkabanu. Jeszcze według mnie jest tu za mało akcji. A po za tym ten film zaczyna się jak jakieś smutne Na wspólnej czy inne te durnowate seriale ale to nie otym
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 14.03.2014 19:44
Moim skromnym zdaniem i Zakon i Książe to kompletna katastrofa filmowa ! Czegoś w artykule mi jednak zabrakło...Spalenia Nory, brak lekcji teleportacji, OPCM z Severusem, Ministra Mugoli, nowego Ministra Magii, scena na stacji w metrze - przecież to były rażące błędy. Wątki miłosne pomijam. Nie znam się na nich absolutnie. Uważam, że zepsuli tę ekranizację całkowicie. Słabiutki film, który irytuje - w żadnym razie wciąga, a nawet bawi.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 29.07.2014 11:38
Ja kiedyś czytałam na onecie że Daniel Radciffle na próbie Księcia Półkrwi był pijany i spadł ze sceny!!!A na Księciu Półkrwi jak już to kręcili był beznadziejny bo pijany!W jednym z wywiadów przyznał że w Księciu Półkrwi nie mógł na siebie patrzeć!Aha a co do artykułu daje W.
avatar
Prefix użytkownikaPotterhead123  dnia 15.08.2014 19:07
Jak najbardziej się z tym zgadzam, książka była spoko, ale film to katastrofa. Chyba nic więcej już nie muszę mówić :)
avatar
Prefix użytkownikaVictoria Owl  dnia 13.12.2014 10:56
Zgadzam się, aczkolwiek mimo tylu wad film oglądało się przyjemnie. Jednak gdybym nie czytała książek i ktoś zapytałby się mnie o fabułę w tych 2 częściach, to trochę bym, go okłamała.
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Harrych świąt!
01.05.2026 21:32
u mnie 19 w lipcu. chora akcja

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26